Witam Was wszystkie bardzo serdecznie. Po dłuższej przerwie w decu udało mi się zrobić tacę, zakładkę i dwie buteleczki. Z decoupage to jest tak (przynajmniej u mnie), że jak się zacznie rozrabiać farby, lakiery, to trzeba dotąd robić aż się skończy, bo mieszane farby szybko schną, potem trudno domieszać ten sam odcień itd. Z szydełkiem jest inaczej, przerobię kilka oczek i mogę to odłożyć w każdej chwili nie zostawiając bałaganu. Odkąd kupiliśmy dom i mamy remonty czasu jak na lekarstwo, dlatego prac w decu mam mało, a szkoda, bo decu to moja największa pasja.
Tuja wygląda pięknie z soplami, ale tęsknię już za latem, bo jestem zmarzluchem.


















































